Nowości w serwisie | Dodaj informacje | Kontakt | Poleć nas znajomym | O serwisie | Nasze banery | Mapa serwisu |
Informacje
Badania wśród wegetarian
Czasopisma
Lekarze wegetarian
Opracowania
Producenci
Przedszkola
Restauracje i bary
Sklepy i hurtownie
Towarzystwa
Wegetariańskie wakacje

Produkty
Buty
Kosmetyki
Środki spożywcze i dodatki do żywności

Książki
Beletrystyka
Książki anglojęzyczne
Kuchnia i przepisy
Podstawy
Stare, ale jar(ski)e
Wegetariańskie dziecko
Zdrowie
Zwierzęta

FAQ
Pytania organizacyjne i techniczne
Twórcy FAQ
Wszystko o wegetarianizmie

Tu jesteś: Strona główna : MiszMasz : Wiersze poważne
Kontakt z osobami prowadzącymi dział: Ewa, Sanvean
Dodaj informacje do tego działu

Wiersze poważne


1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna strona


RYTUAŁY
Anna Drozdalska

Są pewne rytuały, które zachowuję:
więc: tapczan tylko w połowie zajmuję,
nóg pod stół kuchenny nie wsuwam za daleko.
drzwi otwieram szybko, by nie za długo czekał.

Chodzę na spacer drogą utartą od lat.

Ja i cień mojego psa.

(dodany: 2009-05-03)

do góry | komentarze [1] | dodaj komentarz


CZEKANIE
Anna Drozdalska

Psia dusza czeka na człowieka
w drzwiach, w progu, w oknie, na posłaniu
i zawsze możesz liczyć na nią.

Pogłaszcz miejsce obok siebie w kształt psi,
a poczujesz, że przy tobie śpi.

(dodany: 2009-05-03)

do góry | dodaj komentarz


PANIE BOŻE
Anna Drozdalska

Panie Boże
wszystkich żywych stworzeń
jeśli gdzieś ma być to psie niebo,
to wiem, że mój pies leży u drzwi
z pyskiem na łapach
i czeka.

Bo pies jest w pełni psem wtedy,
gdy ma kochanego człowieka.
Niech tam będzie mu tak jak tutaj,
tylko bezboleśnie,
bo inaczej pies wróci do mnie,
położy się na schodach
i zażąda powrotu do domu,
miski, koca, miejsca na tapczanie.
I ptaków w ogrodzie, by móc szczekać na nie
I kilku kotów, żeby ćwiczyć pościgi
I żeby ogonem
znów rozmawiać ze mną na migi.

(dodany: 2009-05-03)

do góry | dodaj komentarz


CZŁOWIEK W PUSTYM MIESZKANIU
Anna Drozdalska

Człowiek w pustym mieszkaniu
jest jak kustosz wspomnień

Nagle dzień jest za długi
i czasu za wiele
i cisza wprost nieznośna,
i bezruch powietrza.

Jest tapczan za szeroki
jeszcze ciepły kocyk
i miska nadal pełna,
bezkarny kot w ogrodzie
i ptaki, i ptaki.

Puste mieszkanie jest
jak muzeum wierności

(dodany: 2009-03-22)

do góry | dodaj komentarz


O(P)SIEROCENIE
Anna Drozdalska

Psia wierność psu nie daje odejść,
bo cóż bez psa ma robić człowiek?
Więc kiedy się samotnie błąkam,
ona mnie mokrym nosem trąca.

Pod ręką czuję łeb kudłaty,
ze schodów wciąż zbiegają łapy,
a gdy się kładę na kanapie
przy mnie psa cień leciutko chrapie.

(dodany: 2009-03-22)

do góry | komentarze [1] | dodaj komentarz


PTAKI
Anna

Bo ja, proszę pana, kocham ptaki.
Wróble jak dzień powszedni
i smukłe przecinki jaskółek,
dostojne fraczki srok
i żółte dzioby kosów
Nawet natrętne gawrony
i te wszystkie ptaki,
których nazwać nie umiem.
Rozmawiam z nimi a one popatrują na mnie
mądrymi oczami.
Kiedy przylatują by się napić
widzę jak woda wypełnia im wzniesione gardziołka
i wtedy podpływa ku mnie
wzruszenie.

(dodany: 2008-11-15)

do góry | dodaj komentarz


ŚWIĘTY FRANCISZEK
Anna

Najukochańszy bo prosty jak ptaki
bo przychylony czule ku ziemi
i jej najmniejszym istotom.
Oczy pewnie miał jasne jak niezapominajki
Biedaczyna
wytyczał dla nas ścieżki najprostsze
lecz my nie umiemy ich odnaleźć.
Dlatego
topimy kocięta
porzucamy psy gdy już nam się znudzą
zabijamy osy, komary i muchy.
W cyrkach zaśmiewamy się z tresury.

Święty Franciszek ze zgrozą patrzy z nieba
ale nawet nie umiałby podnieść głosu
więc w fałdach habitu tuli
ofiary naszego człowieczeństwa

(dodany: 2008-11-15)

do góry | dodaj komentarz


MEAT IS MURDER
The Smiths

Heifer whines could be human cries
Closer comes the screaming knife
This beautiful creature must die
This beautiful creature must die
A death for no reason
And death for no reason is MURDER
And the flesh you so fancifully fry
Is not succulent, tasty or kind
It’s death for no reason
And death for no reason is MURDER
And the calf that you carve with a smile
Is MURDER
And the turkey you festively slice
Is MURDER
Do you know how animals die ?
Kitchen aromas aren’t very homely
It’s not "comforting", cheery or kind
It’s sizzling blood and the unholy stench
Of MURDER
It’s not "natural", "normal" or kind
The flesh you so fancifully fry
The meat in your mouth
As you savour the flavour
Of MURDER
NO, NO, NO, IT’S MURDER
NO, NO, NO, IT’S MURDER
Oh... and who hears when animals cry?

(dodany: 2008-04-21)

do góry | dodaj komentarz


PRAWDZIWA OPOWIEŚĆ GAŹDZINY Z BUKOWINY (zasłyszana w 1965 r.)
Maryla Jabłońska, I nagroda w I Konkursie Literackim "O wegetarianiźmie wierszem"

Krowa była stara
Mleka mało dawała
Gazda rzekł do żony
Jutro zaprowadzisz
Krasulę na spęd.

Gaździna tego zrobić nie chciała
Lecz się chłopa bardzo bała
Bo rękę miał ciężką
Oj ciężką!

Z Krasulą nazajutrz powędrowała
Wyszły z zagrody wartko
Nagle gaździna się zorientowała
Że krowa idzie co raz wolniej i wolniej
Aż w końcu stanęła.

Gaździna spojrzała
I cała aż struchlała
Bo jej Krasula po prostu
Płakała.

Gaździna
-tak mi opowiadała-
Objęła krowę za szyję
I razem z nią łzy lała.

Ale na pamięć pięści chłopa
Wraca jej trzeźwość umysłu
Ciągnie więc krowę do przodu
Postronek napręża
A tu krowa
Przed nią – gaździną
Klęka.

I kto powie
Skąd ta krowa
O bliskiej swej śmierci wiedziała
Że łzami
Na kolanach
O swe życie prosiła
I oczywiście serce gaździny wzruszyła
Wracają!

Krowa do domu
Jak na skrzydłach pędziła
Ledwo gaździna
Za nią nadążyła

A gazda
Gdy je zobaczył we wrotach
Cały zatrząsł się ze złości
I gaździnie – oczywiście – porachował
Kości.

Nazajutrz chwycił postronek
I z Krasulą wyszedł z zagrody
O tym
Jak Krasula z nim na ubój szła
Gaździna się nie dowiedziała
Bo się gazdy zapytać bała
Ale za Krasulą płakała!
Także i wtedy
Gdy mi to po latach opowiadała.

(dodany: 2007-11-08)

do góry | komentarze [1] | dodaj komentarz


PRZEPRASZAM...
Jacek Duczmalewski, II nagroda w I Konkursie Literackim "O wegetarianiźmie wierszem"

Za noże wbijane w piersi
I za poderżnięte gardła
Za rzeźnie, haki i siekiery
Sznury, łańcuchy i hamburgery
Wątróbki, szynki i kiełbasy
Reklamy, sklepy, rarytasy
Za transport, kije, złamane kości
Buty i pięści użyte w złości
Za wrzaski, klatki i kamienie
Ból, obojętność i cierpienie
Przepraszam

(dodany: 2007-11-08)

do góry | komentarze [1] | dodaj komentarz


1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna strona


© 1999-2010 vege.pl

Newsy
- Wszystkie -
Ekologia
Informacje, wydarzenia
Ogłoszenia, komunikaty
Przegląd prasy
Rozmaitości
Rynek
Zagrożenia
Zapowiedzi, zaproszenia
Zdrowie
Zwierzęta
->   Newsletter   <-

MiszMasz
Cytaty
Dowcipy i błahostki
Obrazki, filmy poważne
Obrazki, filmy zabawne
Opowiadania, eseje
Tapety
Wegeryki
Wiersze lekkie
Wiersze poważne
Wlepki

PolskaVege
Opisy grup dyskusyjnych
Zloty i spotkania

Linki
Artykuły prasowe
Blogi kulinarne
Działy na innych serwisach
Ekologia, cruelty-free
Komunikacja wegetarian
Przepisy kulinarne
Serwisy wegetariańskie
Strony prywatne
Usługi, sklepy, restauracje